wtorek, 17 września 2013

"Ktoś przez nich płacze, teraz kłamstwo jest prawdą,
nie pójdziemy do piekła, bo trafiliśmy już tam dawno..." ~ Huczuhucz

jak to jest,
że potrafimy rozwiązać
każdy problem kogoś bliskiego,
a ze swoimi sobie nie radzimy?

Jezu, nigdy więcej nie siadam z Purzychem.
zryta bania max.
cały czas się śmieje nie wiadomo z czego.
ewentualnie się kłóci z Olką dla odmiany.
jeśli chodzi o miny Żaby i Jeremiasza,
to lał z nich całą godzinę.
ja też zresztą.
ale rozciągnął Pauli ulubioną bluzę.
biedaczka.
codziennie teraz pada deszcz, nie wytrzymam z tą pogodą, no.
"to ja będę schab, a ty boczek."
kolejny dowód na to, że Kacper powinien się leczyć.;__;
w sumie to jest całkiem okej.
poza tym, że jestem zazdrosna strasznie i coś mnie trafi zaraz, to nawet dobry dzień dzisiaj.
dostałam 4 z matmy i z chemii.
czyli jak na mnie best początek roku ever.
czytam sobie jakiegoś bloga językowego, mi coś odwala z tym angielskim już,
ale chyba to lubię naprawdę.
miałam ostatnio wizję nowego rysunku, który pierwszy raz robiłabym z głowy.
no właśnie.
"robiłabym", bo w dni szkolne nie ma szans, żebym znalazła czas.
i jeszcze mam zakuwać na geo z tej Europy.
nie wyrobię, lalala.


#zjadłabym #kanie #tak #a #propos #grzybów
#hello #autumn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz