niedziela, 1 września 2013

bardzo optymistyczna notka.

"to to miejsce odbite w kilku parach źrenic,
które wierzą, że ich życie kiedyś się zmieni,
kilka zmęczonych twarzy pełnych nadziei,
że znajdą miłość pośród pyłu i kamieni..." ~ Małpa

nie chcę tam wracać.
nie chcę wracać tam.
wracać tam nie chcę.
tam nie chcę wracać.
tam wracać nie chcę.
wracać nie chcę tam.

 znowu wstawać o siódmej rano, tylko po to, żeby iść poudawać
jak bardzo te wszystkie lekcje mnie obchodzą.
 iść zobaczyć ludzi, bez których pewnie nie było by mnie tutaj oraz tych,
którzy chcą mi to wszystko zniszczyć.
rzeczywiście genialny pomysł na spędzanie czasu.
bez szans na stypendium, z którym mogłabym bez problemu tam jechać.
w wymarzone miejsce.
chociaż raz, zobaczyć, czy dałabym radę kiedyś coś zmienić.
jednak we wtorek, już na wejściu muszę się zmierzyć z "ulubionymi" przedmiotami, takimi jak:
w-f
infa
religia
fizyka
polski
matma
wdż
zabijcie mnie, proszę.
w takich chwilach jak ta, zawsze przychodzi mi na myśl: pieprzyć tą szkołę, zostanę striptizerką. 
tylko za chwilę przypominam sobie, że jestem brzydka, gruba i nie potrafię tańczyć.

#wspomnienie #wakacji
11 miesięcy.
motywujące. 



 
                

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz