sobota, 9 listopada 2013

sangjshnlfjnawsilfndioncvadiscnoas dupa

(...) nagle zjawia się w twoim życiu ktoś, kto wywraca je do góry nogami.
ktoś, kto śni ci się po nocach, bo chociaż tam cały czas spędzacie ze sobą.
dlatego zaczynasz uważać noc za najpiękniejszą część doby.
kreujesz piękny, lepszy świat, oczywiście z tym kimś, w twojej wyobraźni.
pomijasz już, jak zawodzi cię ten realny, kiedy nawet 1% z tego, co wyśnisz, nie dzieje się naprawdę.
jak codziennie chcesz spojrzeć mu w oczy, choć nadal nie znasz ich koloru.
ktoś kiedyś na pytanie "za ile można kupić twoją miłość?" odpowiedział:
"ktoś już ją kupił - pięknym uśmiechem i zielonymi oczami."
nie wiem, czy zielonymi, ale teraz też tak jest.
co robić, jak ktoś nie chce wyjść z twojej głowy?
czy to się leczy?
--------------------------------------------------------------------------

"An old man turned ninety-eight,
 He won the lottery and died the next day.
It's a black fly in your Chardonnay,
It's a death row pardon two minutes too late.
Isn't it ironic... don't you think?

It's like rain on your wedding day,
It's a free ride when you've already paid,
It's the good advice that you just didn't take...
Who would've thought... it figures.

Mr. Play It Safe was afraid to fly. He packed his suitcase and kissed his kids goodbye.
He waited his whole damn life to take that flight
And as the plane crashed down he thought:
"Well isn't this nice...".
And isn't it ironic... don't you think?

Well life has a funny way of sneaking up on you,
When you think everything's okay and everything's going right.
And life has a funny way of helping you out, when
You think everything's gone wrong and everything blows up
In your face.

A traffic jam when you're already late,
A no-smoking sign on your cigarette break.
It's like ten thousand spoons when all you need is a knife.
It's meeting the man of my dreams
And then meeting his beautiful wife...
And isn't it ironic... don't you think?
A little too ironic... and yeah I really do think...

Life has a funny way of sneaking up on you.
Life has a funny, funny way of helping you out
Helping you out..."
--------------------------------------------------------------------------
 więc, streśćmy ten dzień w kilku punktach:
1. wstajesz, nikt nic nie mówi i już "aha, zapomnieli o moich urodzinach dziena". ofc sms z życzeniami od orange i od Palinki już czeka. 
2. zjadłaś śniadanie, wraca ze sklepu tata, stawia przed tobą 0,7 i "wszystkiego najlepszego". kc tato.
3. potem dostajesz czekoladę taką mega dużą i makarenę moją ukochaną mm.
4. mówisz do mamy: "myślałam, że zapomnieliście już XD", a mama: "jak mieliśmy zapomnieć, jak z Kacpra fejsa na nasz e-mail przyszło już z 3 powiadomienie, kto ma uro w tym tygodniu." aha XD
5. wchodzisz na fejsa, tyle życzeń. <3 miłe, chociaż od k o g o ś by były jeszcze milsze, ale cóż. życie nie jest piękne, trzeba o tym pamiętać.:)
6. przyjechała Ania. przywiozła mi takie piękne kulki pachnące karmelem (mmm), które zawsze jej brałam, jak byłam u niej w wawie, co musują, jak się je włoży do wanny. tylko.....nie mam wanny i moje życie legło w gruzach.;____;
7. przyjechali też znajomi rodziców i taty kolega do mnie ciągle: "nie jedz już, bo taka berta gruba będziesz"....dziena. XD
8. a teraz zamulam na fejsie i się wkurzam na dzieci buszu z pokoju obok, które co chwila wchodzą patrzeć mi w ekran........fakać się. XD
9. także no....dzień jak dzień, elo.

wtorek, 29 października 2013

nic.

"zostań, potrzebuję Cię tu, to, co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół,
zostań, poukładaj mi sny,
jeden z nich na pewno to My..." ~ Jamal

kocham cię
tak strasznie mocno
i niszczy mnie to każdego dnia
wiesz?


"ta pieprzona depresja ciągnie mnie pod wody tafle,
nie słyszysz mnie - mój krzyk jest niemy, choć na ciebie patrzę." 
kolejny wieczór - tylko ja i moja playlista.
podobno od muzyki piękniejsza jest tylko cisza.
jednak są chyba wyjątki.:):):)
 najgorsze jest 
jak znika
smutek
i złość,
i zostaje pustka.
ta pieprzona pustka, kiedy nic nie czujesz.
i nie wiesz, co robić.
pełnisz tylko funkcję dekoracyjną na tym świecie.
zero myśli,
zero uczuć.
wszystko jest lepsze niż to.
jak dzisiaj na włefie.
myślałam, że nie wytrzymam już, zero myśli, nic, kompletne nic. 
 na rozweselenie polecam obrazki z serii "gołomp".
zagubieni w internetach part 1.
dobranoc

niedziela, 27 października 2013

"przy każdym oddechu czuję te żyletki w krtani,
świat ma chyba za nic, że żyjemy na nim,
już tyle lat, niby nic przy wieczności,
życie ma wiele wad, poprzez strach, aż do złości.
kocham je, nie rzucę nigdy, ty też nie,

choć w każdy dzień oddycham krwistym powietrzem,
i przez tyle lat nie rozumiem określeń,
że szczęście znajdzie nas raczej później, niż wcześniej...
bo dopiero gdy Cię stracę, paradoks." ~ Huczuhucz

nie:)
daję:)
rady:)
psycha:)
mi:)
wysiada:)

 przymulona niedziela, jak zwykle.
ale w końcu tata zabrał mnie na ten upragniony basen.
i do maka oczywiście.:)))
 a poza tym to wieczór z muzyką i komputerem.
jutro znowu szkoła.
sprawdzian z geografii...jak super.


#omomomo

piątek, 18 października 2013

"myślę o tobie i jakoś nie mogę przestać
cały mój świat w Twojej osobie się streszczał..." ~ Pih 
  gdyby nie niektórzy ludzie,
życie byłoby całkiem ok.

dzisiaj miałam chyba najpiękniejszy sen w życiu.
to takie piękne uczucie się obudzić i zobaczyć z rana w lustrze swoją uśmiechniętą twarz, jak nigdy.
żyć można dla samych tych nocy, kiedy wyobraźnia układa najpiękniejsze historie.
jak dzisiaj.
dziękuję.
nie wiem komu, ale dziękuję.

niedziela, 29 września 2013

konkurs!

http://poziomeg.blogspot.com/2013/09/konkurs-sheinside.html 
- WYGRAJ BON O WARTOŚCI 150$ NA ZAKUPY W SKLEPIE www.sheinside.com!

sobota, 28 września 2013

now is good.

"I gubisz się już sam w tym lub sama,
gdyby nie to, że nasze plany utonęły w planach.
I tak ci powiem "przepraszam",
bo nie chciałem tego mówić głośno
I próbuję się ogarniać, ogarniać, ja wciąż żyję miłością, tak..." ~ Huczuhucz



i tak lepiej być już nie może,
więc będę sobie wmawiać, że jest dobrze.
i nie przejmując się jutrem,
ułatwię sobie życie.


boli mnie głowa.
o, zjadłabym czisburgera, czy coś z maka ogólnie.
jutro pewnie na zakupy do Płocka.
a teraz sobie siedzę w bluzie,
bo zimno,
piję różowe frugo, 
bo mogę
i nic, dosłownie nic mnie teraz nie obchodzi.
kocham taki stan. <3
idę jeść czekoladę, bo nie mam o czym pisać nawet.


#atomufki #xd
#aj #belif #aj #ken #flaj #lalala